Szczyt w Waszyngtonie będzie sygnałem, że Sojusz nie zmienia kierunku. Mówi o tym gen. Sławomir Wojciechowski

OPRAC.:
Robert Szulc
Robert Szulc
Wideo
od 7 lat
Zbierający się w Waszyngtonie szczyt NATO będzie sygnałem, że Sojusz Północnoatlantycki nie zmienia kierunku; będzie dotyczył planów regionalnych państw NATO, pomocy Ukrainie i jej integracji z Sojuszem – przekazał w rozmowie z PAP generał Sławomir Wojciechowski z Kwatery Głównej NATO w Brukseli.

Spis treści

75 lat NATO. Miliard obywateli pod ochroną

Siedemdziesiąt pięć lat temu w Waszyngtonie 12 krajów podpisało Traktat Północnoatlantycki, aby zapewnić sobie zbiorową obronę w nieprzewidywalnym świecie. W tym roku 32 członków NATO spotka się ponownie w stolicy USA, aby podjąć kluczowe decyzje dotyczące tego, jak nadal chronić miliard swoich obywateli.

Trwa głosowanie...

Czy NATO powinno przyjąć Ukrainę?

Generał Wojciechowski, który jest Polskim Przedstawicielem Wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i UE, podkreślił, że od szczytu w Walii w 2014 roku aż po tegoroczne spotkanie w Waszyngtonie członkowie Sojuszu mogą mieć poczucie, że NATO prowadzi właściwe działania.

„Szczyt w Waszyngtonie będzie kontynuacją wytyczonego kierunku. Zakłada się, że będzie dotyczył planów regionalnych państw NATO, pomocy Ukrainie, integracji Ukrainy z Sojuszem. Jeśli mówimy o wchodzeniu NATO w rolę koordynatora pomocy dla Kijowa, to nie chodzi tylko o dostarczanie sprzętu wojskowego i pomocy materialnej, ale też o szkolenia, pomoc związaną z interoperacyjnością i przystosowaniem Ukrainy już teraz do tego, co może ją czekać w najbliższej przyszłości, gdy stanie się członkiem Sojuszu” – powiedział PAP.

Członkostwo Ukrainy. Krok tylko w jednym kierunku

Dodał, że obecnie nikt w NATO nie kwestionuje prawa Ukrainy do starania się o członkostwo w Sojuszu. „Nikt nie ma wątpliwości, że proces, który się rozpoczął po agresji Rosji wobec Ukrainy, jest drogą w jednym kierunku. To, czego nie wiemy, to na jakich warunkach Ukraina wejdzie do NATO i kiedy się to stanie. To wymaga zgody 32 państw” – zaznaczył.

Wojciechowski podkreślił, że w jego ocenie szczyt w Waszyngtonie będzie historyczny z uwagi na 75. rocznicę utworzenia organizacji.

„W Waszyngtonie najważniejsze będzie podtrzymanie kierunku, w którym zmierzamy. To już jest bardzo dużo, bo to jest sygnał. Wydaje się, że na spotkaniu mogą zostać rozwiązane pewne sporne niuanse, jak np. kwestie finansowania wspólnych przedsięwzięć oraz te związane ze strategiczną odpornością. W organizacji międzynarodowej różne kraje mają różne interesy i to jest normalna sprawa” – dodał.

Jak zauważył, NATO cały czas ewoluuje. „Dziś Sojusz zmierza w kierunku organizacji kolektywnych misji, związanych z odstraszaniem i obroną. Przygotowuje się też do wielkoskalowych przedsięwzięć z zachowaniem wcześniejszych, tradycyjnych zadań” – powiedział. Zgodnie z decyzjami podjętymi na ostatnim spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli, Polska będzie rotacyjnie z Niemcami i Szwecją pełniła dowództwo na Bałtyku.

Generał Wojciechowski powiedział, że zagwarantuje to potencjał, który pozwoli na koordynowanie działań państw NATO Morza Bałtyckiego. „Każde z bałtyckich państw NATO ma indywidualne zdolności na tym akwenie. Powiększenie NATO i zagrożenie ze strony Rosji powodują, że potrzebna jest lokalna inicjatywa, która pozwoli na rozwijanie współpracy. Polska jest tym żywotnie zainteresowana” – podkreślił.

Rotacyjność - wynika z potrzeby gotowości dowodzenia

Dodał, że rotacyjne dowództwo nie wynika z ambicji poszczególnych państw, ale z potrzeby utrzymania dowództwa w pełnej gotowości.

„Chodzi o dzieleni się wiedzą i informacjami. Na Bałtyku i w jego okolicach działa wiele okrętów rozpoznawczych, samolotów rozpoznawczych, samolotów transportowych, samolotów patrolowych. Rosyjskie samoloty operujące nad tym akwenem często wyłączają transpondery. Na dnie morza znajduje się infrastruktura techniczna państw NATO. To wszystko sprawia, że taka nowa zdolność jest potrzebna” – wyjaśnił.

Na szczycie w Waszyngtonie przywódcy NATO omówią szeroki zakres problemów, z którymi boryka się Sojusz, i zapewnią, że NATO pozostanie gotowe do reagowania na każde wyzwanie.

„Na szczycie w Waszyngtonie po raz kolejny zademonstrujemy jedność i siłę NATO – wspierając Ukrainę i dbając o bezpieczeństwo wszystkich naszych ludzi i wartości” - powiedział wcześniej odchodzący sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Większe poparcie dla Ukrainy

Podczas przyszłotygodniowego szczytu NATO w Waszyngtonie przywódcy państw członkowskich zwiększą wojskowe, polityczne i finansowe wsparcie dla Ukrainy w ramach jej mostu do Sojuszu - zapowiedział Biały Dom. Inne priorytety to aktualizacja planów obronnych NATO i współpraca z azjatyckimi sojusznikami.

Podobnie jak rok temu w Wilnie, jubileuszowy szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, zbierający się 75 lat po jego założeniu, będzie skupiony głównie na Ukrainie i rosyjskiej agresji.

Jak powiedział podczas briefingu prasowego zapowiadającego trzydniowe wydarzenie (9-11 lipca) wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu, głównym konkretnym rezultatem spotkania w Waszyngtonie będzie ogłoszenie "szeregu historycznych i daleko idących" kroków w sprawie wsparcia Ukrainy.

Chodzi tu zarówno o "znaczące wzmocnienie" obrony powietrznej Ukrainy - nie wyklucza się dostarczenia jej nowych systemów Patriot - jak i o długoterminowy pakiet wsparcia wojskowego, politycznego i gospodarczego dla Kijowa. Wraz ze zobowiązaniem ukraińskiego rządu do podjęcia szeregu reform i potwierdzenia przez NATO, że Ukraina zostanie członkiem Sojuszu, ma to stanowić zapowiadany przez Waszyngton "most Ukrainy do NATO".

Putin nie jest w stanie przeczekać

Mówiąc o tych decyzjach, asystent sekretarza stanu USA ds. Europejskich James O'Brien stwierdził, że mają one zademonstrować, że Władimir Putin "nie jest w stanie przeczekać" Zachodu.

"Kiedy Rosja zobaczy, że nie może używać swojego terytorium do ostrzeliwania Ukrainy; że nie może powstrzymać Ukrainy przed zrestartowaniem swojej gospodarki; że z wystarczającą obroną powietrzną i wsparciem Zachodu Ukraina może kontynuować walkę przez znaczący czasu, może nastać moment, kiedy Rosja będzie musiała zastanowić się, czy może dalej prowadzić swoją agresję" - tłumaczył urzędnik.

Według Białego Domu, wciąż negocjowany jest tekst końcowego komunikatu ze szczytu. Choć według doniesień mediów Waszyngton nie zgodził się na użycia sformułowania o "nieodwracalności" drogi Ukrainy do NATO, to urzędnicy administracji twierdzą, że w tekście będą zawarte "mocne" deklaracje.

Poza sprawami Ukrainy, owocami szczytu mają być dalsze uaktualnienia regionalnych planów obronnych NATO oraz przedstawienie przez państwa niespełniające wymogu wydatków obronnych na poziomie 2 proc. PKB konkretnych planów dojścia do tego poziomu. Pytany w piątek o propozycję prezydenta Andrzeja Dudy, by zwiększyć wymóg z 2 do 3 proc., przedstawiciel Białego Domu stwierdził, że każdy sojusznik ma prawo zgłaszać własne propozycje, a wzajemne motywowanie się i wywieranie presji w tej sprawie przez sojuszników jest "normalne i naturalne".

Trzecim priorytetem szczytu ma być pogłębienie relacji z partnerami NATO z regionu Indo-Pacyfiku, tj. Japonią, Koreą Płd., Indiami, Australią i Nową Zelandią. Po raz trzeci z rzędu odbędzie się osobne spotkanie przywódców tych państw z liderami Sojuszu. Wbrew wcześniejszym pomysłom, w Waszyngtonie nie zapadnie decyzja o utworzeniu biura NATO w Tokio.

Trzy dni spotkań, dwustronnych konsultacji. Powitanie Szwecji w NATO

Trzydniowy szczyt potrwa od wtorku do czwartku i towarzyszyć mu będzie szereg osobnych i dodatkowych wydarzeń, a także szereg spotkań bilateralnych. W szczycie wezmą też udział szefowie dyplomacji 35 państw spoza Sojuszu.

Tuż przed oficjalnym otwarciem we wtorek odbędzie się Forum Przemysłów Obronnych z udziałem przedstawicieli firm z państw sojuszu. Wieczorem prezydent Joe Biden powita przywódców i przyjmie ich w Andrew Mellon Auditorium, miejscu podpisania Traktatu Waszyngtońskiego w 1949 r.

W środę natomiast Biden oficjalnie przywita Szwecję jako najnowszego członka Sojuszu i zorganizuje kolację dla przywódców.

W czwartek odbędą się spotkania przywódców NATO z Unią Europejską oraz z partnerami NATO z Indo-Pacyfiku. Na czwartek zaplanowano też posiedzenie Rady NATO-Ukraina, spotkanie państw, które podpisały umowy dwustronne o bezpieczeństwie z Ukrainą, a także spotkanie prezydenta Bidena z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Na koniec Biden weźmie udział w swojej pierwszej od dawna rozszerzonej konferencji prasowej.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefaobrony.pl Strefa Obrony