Szczyt NATO: Nowe plany obronne będą wymagały utworzenia dodatkowo 35-50 brygad

OPRAC.:
Marcin Kordek
Marcin Kordek
Wideo
od 7 lat
NATO będzie potrzebowało dodatkowo 35-50 brygad do pełnego zrealizowania nowych planów obronnych na wypadek ataku Rosji – podał w poniedziałek Reuters, powołując się na anonimowe źródło wojskowe. Kolejne wyzwanie to wzmocnienie obrony powietrznej.

Źródło agencji Reutera nie podaje więcej szczegółów na temat planów obronnych Sojuszu, ponieważ mają one charakter tajny.

Podczas ubiegłorocznego szczytu w Wilnie przywódcy NATO po raz pierwszy od ponad 30 lat ustalili nowe plany obronne, a obecnie trwa ich przekształcanie w konkretne wymogi dla sił zbrojnych.
W tym tygodniu w Waszyngtonie odbędzie się jubileuszowy szczyt NATO, podczas którego realizacja planów obronnych będzie jednym z tematów.

Priorytety rozwoju obrony Sojuszu

Planiści NATO określili szczegółowe wymogi dotyczące personelu i uzbrojenia potrzebnego do obrony Sojuszu

– powiedział anonimowo przedstawiciel struktur NATO, zwracając uwagę, że do priorytetów należą „obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, broń dalekiego zasięgu, logistyka oraz duże lądowe formacje manewrowe”.
Brygada to od 3 tys. do 7 tys. żołnierzy i - jak ocenia Reuters - stworzenie nowych 35-50 brygad to „duże wyzwanie”.
Innym aspektem wzmacniania postawy obronnej będzie zwiększanie zasobów obrony powietrznej. Same tylko Niemcy będą je musiały zwiększyć czterokrotnie – pisze Reuters, powołując się na źródło w sektorze bezpieczeństwa.

Ważna rola systemów obrony powietrznej

Analizując wojnę Rosji przeciwko Ukrainie, która pokazała, jak ważna dla obrony infrastruktury wojskowej i cywilnej jest obrona powietrzna, natowscy planiści doszli do wniosku, że jest to jeden z problemów Sojuszu.

Jak pisze Reuters, Niemcy, które w przypadku ewentualnego konfliktu z Rosją odgrywałyby ważną rolę logistyczną, obecnie posiadają dziewięć systemów Patriot, po oddaniu trzech Ukrainie. W czasach ZSRR, gdy RFN „był krajem frontowym NATO”, to posiadał 36 takich systemów, a dodatkowo polegał na wsparciu sojuszników.

Po zakończeniu zimnej wojny wiele krajów NATO zmniejszyło liczbę systemów obrony powietrznej, ponieważ zakładały, że w przyszłości będą miały do czynienia z ograniczonym zagrożeniem pociskami ze strony takich krajów jak Iran

– pisze Reuters. Ta percepcja drastycznie się zmieniła po inwazji Rosji na Ukrainę, skłaniając sojuszników do poszukiwania zapasów amunicji i uzupełniania niedoborów w obronie powietrznej.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefaobrony.pl Strefa Obrony